Zacznę od tego, że słowa postaci:
Jutro albo pojutrze dodam kolejny wpis, także “Stay tuned!”
Należy traktować z dużym przymrużeniem oka. Powtarzam dużym! Jakoś tak mam, że nie lubię pisać (robić) o czymś następnym nie dokańczając czegoś co zacząłem wcześniej. Tak mam z pisaniem nie tylko postów na blogu ale i programów – czyt. ciężko mi cokolwiek konkretnego sklecić. No ale to tak słowem wstępu.
Nawiązując zaś do tytułu wpisu opiszę teraz jak w trakcie tych 2 tygodni we Włoszech odebrałem ten kraj.
Turystycznie Włochy to kraj idealny – no może prawie idealny. Wszędzie góry, wszędzie morze no i przede wszystkim wszędzie ciepło. O ile góry i ciepło mamy w Polsce na przełomie lipca/sierpnia (góry to nawet cały rok!), o tyle tak czystego i tak wspaniałego morza już nie. Cieplutka woda, duże zasolenie = możliwość położenia się na wodzie i leżenia do góry wentlem przez pół godziny. Posprzątane i czyste plaże oddają klimat innego kraju. Pływając słyszało się głownie Włochów, jednak raz odpływając dość daleko usłyszałem piękne zdanie:
-Ty, ale kurwa zimna woda!
i poczułem się tak swojsko. Ale ogólnie cud miód i orzeszki. Szkoda, że Bałtyk nie jest chociaż w takim stopniu czysty.
Pan samochodzik
Kolejną rzeczą, która rzuciła mi się w oczy są samochody. Większość włochów jeździ tym co w Polsce, z tym że jakieś 10-15 lat młodszym. I mniejszą ilością nabitych kilometrów. Z tej perspektywy Polska pełni rolę złomowiska Europy, gdzie trafiają wyjeżdżone samochody. O tyle głupie, że tam zwykłego rzemieślnika stać na to by kupić samochód z salonu i serwisować go w ASO, zaś u nas aby kupić samochód nowy trzeba raczej zarabiać grubo powyżej średniej krajowej. Zarobki polskie, ceny europejskie
Girls, girls, girls
Najsmutniejszym wątkiem mojej wyprawy były dziewczyny. W odróżnieniu od moich wyobrażeń, większość Włoszek w wieku produkcyjnym wygląda brzydko. Po prostu. Puszyste, bez wdzięku, bez stylu, tak naprawdę to ciężko znaleźć jakiś pozytywny aspekt oprócz opalenizny
No może warto wspomnieć, że podczas podróży statkiem trafiły się takie dwie ładne dziewczyny, ale w każdym lesie liściastym ze dwie sosny się zawsze znajdą ;]
Włoskie drogi
Warto wspomnieć również o kulturze kierowców, którzy na normalnych drogach miejskich nigdzie się nie spieszą i z szacunkiem odnoszą się do innych uczestników ruchu. Jazda rowerem nie stanowi już wyzwania jak w Polsce gdy ciężarówka pomknie obok na odległość łokcia, wyprowadzając rowerzystę z równowagi. Od szybkiej jazdy są tam autostrady pozwalające się przemieszczać z należytą prędkością.
Kom Bek
Po dwóch tygodniach trzeba było wracać i podsumowując to chyba najgorsza część wakacji. 40h praktycznie nieprzerwanej jazdy potrafi wykończyć każdego. Na szczęście przez te 2 tygodnie człowiek wypoczął na tyle, że masakry nie było. Dodam, że wracając, w Polsce odwoził nas młody 21-letni kierowca, który optymizmem potrafiłby zarazić każdego. Mnie zaraził na dobre pół roku. Ale to już historia na inną notkę.
The End
Podsumowując – Włochy to jeden z najfajniejszych krajów w których byłem, zarówno pod względem mentalności mieszkańców jak i tamtejszego klimatu i krajobrazu. Jak będę miał możliwość wybiorę się tam chęnie jeszcze nie raz.